Najważniejszy jest początek – czyli jak odnaleźć się w nowej pracy

Podjąłeś decyzję o zmianie pracy, przeszedłeś wszystkie rozmowy, dogadałeś się z potencjalnym pracodawcą co do stawki i warunków i podpisałeś umowę. Pora otwierać szampana! Żegnasz się z obecną firmą. Możliwe, że masz jeszcze kilka dni zaległego urlopu i o to nadchodzi pierwszy dzień w nowym miejscu. Wcześniejszy entuzjazm ustępuje miejsca stresowi. Co robić? Jak żyć? Jak przejść przez pierwsze tygodnie w nowej pracy?

Podjąłeś decyzję o zmianie pracy, przeszedłeś wszystkie rozmowy, dogadałeś się z potencjalnym pracodawcą co do stawki oraz warunków i podpisałeś umowę. Pora otwierać szampana! Żegnasz się z obecną firmą. Możliwe, że masz jeszcze kilka dni zaległego urlopu i o to nadchodzi pierwszy dzień w nowym miejscu. Wcześniejszy entuzjazm ustępuje miejsca stresowi. Co robić? Jak żyć? Jak przejść przez pierwsze tygodnie w nowej pracy?

O co chodzi z tym onboardingiem?

Zmiana pracy jest zdecydowanie jednym z najbardziej stresujących przeżyć w życiu. To jak zaczniemy swoja przygodę w nowym miejscu ma przeogromny wpływ na to jak będzie się nam tam dalej pracowało, ale zdecydowanie nie dajmy się zwariować – do tematu warto podejść na spokojnie.

W HR-owym kręgach mówi się, że onboarding (czyli okres wdrażania) nowego pracownika zaczyna się już w momencie, kiedy podpisuje on umowę.

Przy tej okazji, osoba, z którą załatwiasz formalności powinna opowiedzieć ci kiedy przyjść pierwszego dnia, czy trzeba coś przygotować, etc. Jeśli tego nie zrobi, warto się o to samemu dopytać – pomoże to oszczędzić pierwszych stresów.

Dobrą i coraz częściej spotykaną praktyką w wielu firmach jest wysyłanie powitalnego e-maila do przyszłych pracowników na kilka dni przed ich pierwszym dniem. W takiej wiadomości możesz znaleźć informacje co do planu na pierwszy dzień twojej pracy wraz z innymi przydatnymi informacjami. Jeżeli nieubłaganie zbliża się dzień rozpoczęcia nowej pracy, a ty nie wiesz chociażby, na którą godzinę przyjść do biura, nie krępuj się i skontaktuj się z osobą, która rekrutowała cie do firmy.

Na samym początku

Najważniejsze – pierwszego dnia zadbaj o to, żeby się nie spóźnić. Ubierz się stosownie do swojego stanowiska i bądź spokojny.

Wszyscy ludzie, z którymi będziesz miał do czynienia w pierwszych dniach wiedzą jak stresujące są to dla Ciebie dni i powinni zadbać o to, byś czuł się pewnie i mógł wdrażać się w swoje obowiązki w nowym miejscu pracy. Nie bój się zadawać pytań, bądź ciekawy co dzieje się wokół i nie wymagaj od siebie 300% normy w pierwszych dniach pracy.

Niestety, nie zawsze bywa kolorowo. Może okazać się, że zespół, do którego trafiłeś nie patrzy na Ciebie zbyt przychylnym okiem lub czujesz się ozięble traktowany przez ludzi, z którymi przyszło ci pracować.

Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Nie zniechęcaj się, powodów takiego zachowania twoich nowych kolegów może być multum –  mogą być nieufni wobec nowych osób, mogą czuć się zagrożeni lub po prostu nie nadajecie na tych samych falach. Wiem, że może brzmieć to banalnie, ale spróbuj nie przejmować się tym zbyt mocno – to minie. Do tego czasu, możesz próbować zagadywać ludzi z zespołu, dołączać się do nich na kawę lub lunch. Rób swoje, a wszystko powinno ułożyć się w swoim czasie (jeśli nie, pogadaj ze swoich Team Leadem lub kimś zaufanym z działu HR).

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Poświęć czas na konfiguracje sprzętu i środowiska pracy. Jeżeli nie dostałeś karty wejściowej do biura, zgłoś się na recepcje. Jeżeli firma oferuje dodatkowe benefity, którymi jesteś zainteresowany, głoś się po nie od razu (póżniej może na to nie być po prostu czasu). Daj sobie chwile na poznanie współpracowników, firmy i projektów/produktów oraz szefostwa firmy, jeśli jest taka opcja. To wszystko, z jednej strony, da ci większe poczucie bezpieczeństwa, ale też ułatwi start i da większą rozpoznawalność na biurowych korytarzach.

Podczas pierwszych dni, staraj się zadawać dużo pytań, zagaduj ludzi i bądź otwarty na to co dzieje się wokół. Oczywiście, nic na siłę – jeśli np. nie czujesz się komfortowo zagadując do ludzi przy ekspresie do kawy, nie ma co dodawać sobie stresu i robić to w nowej pracy.

Perspektywa HRu

Miałam przyjemność pracować przy procesie onboardingowym w dwóch firmach. W każdej z nich największym wyzwaniem była dobra diagnoza co działa, a co nie oraz zaproponowanie takich rozwiązań, które w danej firmie będą miały racę bytu, a nie będą tylko ładną koncepcją przedstawioną na slajdach w Power Point.

W każdych z dwóch przypadków to nasz przyszły pracownik był dla mnie centrum kosmosu. Z jednej strony należy jak najlepiej zniwelować stres związany z rozpoczęciem nowej pracy. Z drugiej strony trzeba wyposażyć nowego pracownika we wiedzę oraz narzędzia, które pomogą mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości i wypełniać swoje nowe obowiązki.

Co przez to rozumiem? Przede wszystkim, podejście do niego w otwarty i przyjazny sposób. Odpowiadanie na wszystkie, nawet najbardziej banalne pytania i budowanie swojej pozycji jako osoby, która pomoże i wesprze jeśli nie będzie czegoś wiedział. Jako dział HR jesteśmy również ambasadorami kultury firmowej, więc zawsze poświęcam sporo czasu, że opowiadać nowym osobom w zespole o wartościach danej organizacji.

Jednocześnie, prowadząc onboarding nowych kolegów i koleżanek, starałam się im np. pokazać wszystkie narzędzia z jakich korzystamy w firmie, chociażby do logowania czasu pracy lub składania wniosków urlopowych. Wszystko to bardzo konkretnie i najlepiej na żywo, samej klikając w systemie, a nie tylko pokazując zrzuty ekranu na slajdach.

Przyznam szczerze, że planowanie i późniejsza egzekucja pomysłów na onboarding wyglądały różnie. Czasami udaje się wprowadzać wszystkie pomysły, czasami rozbijały się one o firmową rzeczywistość. Testowałam różne podejścia, patrzyłam co działa, co nie i wyciągałam wnioski z sytuacji, które miały miejsce.

Wniosek był zawsze ten sam – my jako dział HR powinniśmy budować bezpieczne środowisko dla nowych pracowników i być dla nich w tych pierwszych dniach najbardziej zaufanymi osobami, które odpowiedzą na każde pytanie.

Podsumowując

Mam nadzieje, że dzisiejszych wpisem trochę „odczarowałam” rozpoczynanie nowej pracy. Jak już wspomniałam wielokrotnie w tym wpisie, najważniejsze jest wrzucenie na luz i po prostu, robienie swojego. Oswój się z nową sytuacją, daj sobie czas na poznanie nowej rzeczywistości i nie bój pytać i prosić o rady.

Jestem bardzo ciekawa jak Wy podchodzicie do pierwszych dni w nowej pracy? Macie jakieś sprawdzone metody, które pomagają przejść przez ten dzień? Co według Was działa, a co nie w procesie onboardingu? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii i spostrzeżeń 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *